Remonto šiukšlės po dažymo darbų

Dlaczego malarze nie sprzątają po wszystkich? Problem śmieci po remoncie

Вот из этого можно сделать очень сильный пост — не просто жалобу, а тему: почему на объекте должен быть порядок, и почему уборка мусора — это такая же работа, как покраска, сантехника или двери.


Сделал по-литовски, чтобы можно было ставить в Facebook / Instagram / YouTube community / блог про ремонт.



---


Dlaczego malarze często stają się ostatnimi „ratownikami obiektu”?


Istnieje jedna bardzo ciekawa zasada remontu.


Przychodzi fachowiec — montuje drzwi.

Pudło zostawia.


Przychodzi hydraulik — montuje rury.

Opakowania zostawia.


Przychodzą monterzy mebli — ustawiają meble.

Kartony, folie, ścinki zostawiają.


Przychodzą monterzy okien — montują okna.

Stare ramy, pianę, śmieci zostawiają.


A potem przychodzą malarze.


I nagle wszyscy z jakiegoś powodu myślą, że malarz musi nie tylko pomalować ściany, ale także posprzątać cały obiekt po wszystkich innych.


Bo przecież malarz jest ostatni.

Więc to jego wina, że mieszkanie jest pełne śmieci.


Logiczne?

Nie bardzo.


Śmieci po remoncie same nie znikają


Na każdym obiekcie ta historia powtarza się od nowa.


Człowiek remontuje. Jedni fachowcy przychodzą, wykonują swoją pracę i odchodzą. Inni przychodzą, wykonują i odchodzą. Każdy zostawia „trochę” po sobie.


Jedno pudło.

Kilka worków.

Kilka desek.

Stara lampa.

Wiadro.

Ścinki rur.

Karton po meblach.

Folia po drzwiach.

Stare płytki.

Coś jeszcze „niewiele”.


I po tygodniu to „niewiele” wygląda już jak pół busa.


Wtedy wszyscy patrzą na malarza.


Bo on wciąż jest na obiekcie.

Bo on jest ostatni.

Bo on ma samochód.

Bo „no to może państwo wywiozą?”


Tak, możemy.


Ale to nie jest niewidzialna darmowa usługa. To jest praca.


Wywóz śmieci też kosztuje


Czasami ludziom wydaje się, że wywiezienie śmieci budowlanych to po prostu „wrzucenie do samochodu i zawiezienie”.


Ale w rzeczywistości oznacza to:


trzeba zebrać śmieci;

wynieść je z mieszkania;

załadować do samochodu;

zawiezienie w odpowiednie miejsce;

zapłacić za przyjęcie lub kontener;

stracić czas;

posprzątać samochód;

czasem jeszcze jeździć kilka razy.


I to nie jest jedno pudełko po butach. To są odpady budowlane.


Resztki gipsu, drewno, plastik, wiadra po farbie, stare lampy, części hydrauliczne, opakowania po meblach, kartony, folie, worki.


To nie „drobiazg”.

To oddzielna część pracy.


Dlaczego każdy fachowiec nie może posprzątać po sobie?


To chyba najprostsze pytanie.


Jeśli przyjechałeś, wykonałeś pracę i po tobie zostały pudła, ścinki czy worki – dlaczego ich nie wywieźć?


Przecież gdyby każdy fachowiec posprzątał swoją część, nikt nie musiałby jeździć za wszystkimi, ładować, złościć się i wyjaśniać.


Monter drzwi wywozi opakowania po drzwiach.

Hydraulik wywozi resztki rur.

Stolarze wywożą kartony.

Monterzy okien wywożą stare części.

Malarz sprząta po malowaniu.


Wszystko. Obiekt czysty. Klient spokojny. Fachowcy normalni.


Ale często bywa inaczej.


Zrobił.

Zostawił.

Odjechał.


A potem ktoś inny musi być „dobrym człowiekiem”.


„Państwo przecież i tak tu pracują”


Tak, pracujemy.


Ale my wykonujemy prace malarskie, szpachlarskie, remontowe. Nie prace związane ze zbieraniem śmieci po wszystkich innych fachowcach.


Jeśli klient chce, abyśmy wszystko posprzątali i wywieźli – nie ma problemu. Możemy. Ale wtedy musi to być jasno uzgodnione i opłacone.


Bo inaczej wychodzi dziwna sytuacja: jedni fachowcy biorą pieniądze za swoją pracę i odjeżdżają, a inni po nich muszą za darmo sprzątać obiekt, bo „no ktoś przecież musi”.


Tak nie powinno być.


Uporządkowany obiekt oszczędza pieniądze


Tu ważna jest nie tylko zasada.


Uporządkowany obiekt naprawdę oszczędza pieniądze.


Kiedy każdy fachowiec sprząta po sobie, nie trzeba zatrudniać dodatkowej osoby. Nie potrzeba dużego kontenera w ostatniej chwili. Nie trzeba płacić podwójnie, bo „teraz mi się spieszy”. Malarze nie muszą tracić czasu, który mogliby poświęcić ścianom.


A gdy wszystko zostawia się na koniec, cena często staje się wyższa.


Bo wtedy nie ma już wyboru. Trzeba wywieźć teraz. Trzeba zwolnić mieszkanie. Trzeba rozpocząć kolejny etap. Trzeba coś zrobić.


I wtedy to „a, to tylko śmieci” zamienia się w realne koszty.


Możemy wywieźć. Ale to nie jest za darmo.


Bardzo prosto.


Jeśli na obiekcie trzeba wywieźć śmieci – powiedzcie z góry.


Możemy ocenić ilość.

Możemy podać cenę.

Możemy zorganizować wywóz.

Możemy posprzątać.


Ale to musi być oddzielny punkt, a nie niespodzianka ostatniego dnia.


Bo malarz nie jest magicznym człowiekiem z darmowym busem, nieskończonym czasem i osobistą miłością do cudzych pudeł.


Choć czasem tak się wydaje.


Szacunek zaczyna się od prostych rzeczy


Dobry remont to nie tylko piękne ściany.


Dobry remont to także porządek.

Jasne ustalenia.

Szacunek dla pracy innych.

Odpowiedzialność za swój etap.


Gdyby wszyscy fachowcy na obiekcie zachowywali się prosto i normalnie, remonty byłyby znacznie spokojniejsze.


Wykonałeś pracę – posprzątałeś.

Zostawiłeś śmieci – powiedziałeś, kto je wywiezie.

Chcesz, żeby wywieźli inni – uzgadniasz cenę.


I tyle.


Bez dram.

Bez „a my myśleliśmy”.

Bez „to niewiele”.

Bez pełnego busa cudzych resztek.


Na zakończenie


Kochamy naszą pracę. Lubimy starannie przygotowane ściany, dobre malowanie, piękny końcowy efekt.


Ale bardzo byśmy chcieli, aby porządek w remoncie nie był problemem ostatniej osoby, ale wspólnym standardem wszystkich.


Bo gdyby każdy wywiózł choćby swoje pudełko, na koniec obiektu nie trzeba by było szukać bohatera z busem.


A na razie – tak, czasem tym bohaterem jest malarz.


Tylko od teraz bohater pracuje według kosztorysu.



---


Короткий текст к фото


Kiedy każdy fachowiec zostawia „tylko trochę”, na koniec zbiera się cały bus.


Drzwi, meble, hydraulika, okna – wszyscy wykonali swoją pracę i odjechali. A śmieci zostały.


Dlaczego malarz ma być tą osobą, która na koniec sprząta po wszystkich?


Możemy wywieźć. Możemy posprzątać. Ale to jest praca, a nie niewidzialny prezent.


Uporządkowany remont zaczyna się od prostej rzeczy: każdy fachowiec sprząta po sobie.



---


Заголовки


Dlaczego malarze nie powinni sprzątać po wszystkich?

Pełny bus „trochę zostawionych” śmieci

Śmieci po remoncie: kto ma je wywieźć?

Kiedy wszyscy zostawiają po pudle, malarz dostaje pełny samochód

Uporządkowany remont zaczyna się nie od farby, ale od odpowiedzialności


Hashtags


#remontas #butoremontas #dazymoDarbai #statybinesSiuksles #remontoDarbai #meistrai #Vilnius #apdaila #vidausApdaila #statyba #tvarkaObjekte #renovacija

Powrót do blogu